11 października 2009

Wkrętaki, wkrętarki, bity i śrubokręty

Każdy z nas ich używa. Nie ma co - trudno o bardziej podstawowe narzędzie w domu. Wszystko zaczęło się od prostego śrubokręta płaskiego, potem wymyślono krzyżakowe, po drodze życie skomplikowano pozidrivami, imbusami i torxami, które też dzisiaj trzeba mieć, nawet jeżeli nie używamy ich często (choćby w najprostszej wersji - "zagięty pręt").

Po co tyle tego narobiono? Podobno po to, żeby różni ignoranci nie majstrowali przy urządzeniach i samodzielnie reperując jeszcze bardziej ich nie psuli. :-). To trochę żart, tak naprawdę chodziło o wygodne i mocne dokręcenie elementu. Jak sobie wspomnę sprzed lat płytko nacięte śruby płaskie, po których ślizgał się radziecki śrubokręt - brrr.

Śrubokręt, a raczej prawidłowo "wkrętak" nie stał w miejscu - rozwijał się. Ten kto obecnie dużo wkręca śrub nie wyobraża sobie pracy bez wkrętarki akumulatorowej z regulowaną prędkością obrotową. Suuuper wynalazek. Groty wkrętaków się psują, wyszczerbiają. To normalne. Łatwiej niż cały śrubokręt jest dokupić wymienne bity. Pasują do wkrętarki albo znormalizowanego ręcznego uchwytu - mało miejsca takie rozwiązanie zajmuje.No chyba że ktoś pracuje przy instalacjach elektrycznych - wtedy nie ma wyjścia - trzeba mieć dobry izolowany na całej (prawie) długości śrubokręt.

Osobiście nie wyobrażam sobie skrzynki bez kilku klasycznych śrubokrętów na własnych trzonkach. Nie ma to jak ręcznie wyczuć i dokręcić lub wykręcić element. Dobry śrubokręt nie jest tani (Stanley, Wiha czy Neotool). Warto jednak zainwestować nawet do domowego użytku w kilka podstawowych rozmiarów.

I ważne - zwracajmy uwagę na dokładne dopasowanie końcówki do nacięć. Nie ma się co spieszyć - szkoda zepsuć i potem mieć kłopot...

Najpopularniejsze nacięcia od lewej: płaskie, philips (krzyżak), pozidriv, imbus (inbus) i torx.


Więcej o śrubokrętach w słowniku Drewno i metal lub na Wikipedii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...