Chciałbym tutaj napisać kilka słów o praktycznym zastosowaniu kompresora - jego przydatności w garażu czy przydomowym warsztacie. Jest wiele typów takich urządzeń na rynku, najpopularniejsze są tłokowe, olejowe. Nie chcę rozpisywać się na temat szczegółów technicznych ale najistotniejsze cechy na które warto zwrócić uwagę przy zakupie to:
- wielkość zbiornika,
- moc/ napięcie
- maksymalne ciśnienie
- wydajność powietrza na wyjściu
- moc silnika/ napięcie zasilania
Jaki może być kompresor w rozsądnej cenie do garażowego sporadycznego użytku? Wystarczy tłokowy, olejowy ze zbiornikiem 24-50 l, dający 8 barów ciśnienia, podłączany do zwykłego gniazdka 230V. Większe kupuje się raczej do warsztatów - do pracy ciągłej, te kosztują poważniejsze pieniądze.
Prawda jest taka, że kompresor ze zbiornikiem 24l nadaje się do podstawowych najprostszych prac (pompowanie kół, niewielkie lakierowanie, przedmuchanie sprężonym powietrzem) - do użytku własnego w zupełności starczy. 50l jest całkiem OK i można nim podziałać więcej ale żeby podłączyć narzędzia pneumatyczne i komfortowo nimi pracować - niestety będzie potrzeba większych urządzeń ze zbiornikami 100l< konkretną wydajnością.
Typowy Kowalski wie, że kompresorem można napompować koło, podłączyć pistolet lakierniczy lub być może widział przy zmianie opon, klucz pneumatyczny. Tymczasem lista akcesoriów jest naprawdę długa.
Zaczynając od podstawowych, często dodawanych "w gratisie" do kompresora, zwykle jest to:
- pistolet do malowania,
- pistolet z manometrem do pompowania,
- pistolet do przedmuchiwania,
- ropownica,
Taki tam przykładowy "chińczyk" obrendowany dowolną firmą - ma to jedną podstawową zaletę: działa i za rozsądne pieniądze do kupienia w markecie budowlanym.
Z kolei profesjonalne zastosowanie dużych kompresorów pozwala korzystać z:
- różnego rodzaju kluczy (udarowych, zapadkowych)
- wiertarek i wkrętarek,
- szlifierek kątowych, polerek, szlifierek taśmowych,
- nitownic, gwoździarek,
- wszelkiego rodzaju piaskarek,
- ostatnio widziałem urządzenie do odkurzania
Są też inne dodatki np. myjka ciśnieniowa, specjalny pistolet do bielenia wapnem, tynkowania, gipsowania.
21 września 2018
28 stycznia 2011
Mocowanie do pustaków
Ostatnio zdarzyła mi się konieczność przymocowania ciężkiej deski do ściany z pustaków, konkretnie z porothermu. Oczywiście wetknięty zwyczajny kołek rozporowy nie ma szansy trzymać - nie ma oparcia i plastikowy wkład kręci się razem ze śrubą.
W takiej sytuacji można rozważyć następujące rozwiązania:
1. Specjalne kołki rozporowe do pustaków (np. fishera,) nieco droższe, których zasada działania polega na tym że końcówka kołka jest nie rozcięta i w trakcie kręcenia śruby "ciągnie się" i zapiera w pustej przestrzeni - proste, praktyczne do raczej lżejszych zawieszek, trzeba uważać tylko żeby nie przesadzić z wielkością otworu. Kołek nie może się kręcić.
2. Jeżeli wieszamy coś bardzo ciężkiego (szafka, wc, etc) polecam tzw kotwy chemiczne. Ja zrobiłem następująco - do wywierconego otworu włożyłem specjalną siatkową tulelkę wypełnioną wcześniej specjalną masą epoksydową.
Kupuje się takie i wyciska z tuby przez specjalną końcówkę pozwalającą na wymieszanie składników. Do tulei w ścianie włożyłem nagwintowany pręt (wcześniej tuleja była zamknięta fabryczną zatyczką). Włożony pręt wypycha masę epoksydową na zewnątrz przez siatkę, masa zastyga i mocuje pręt jak kamień. Można wieszać naprawdę ciężkie rzeczy. Ważne - przy kupowaniu elementów do takiego kotwienia trzeba poczytać jaka powinna być średnica tulei ws. grubość pręta żeby zamocowało się prawidłowo (musi zostać wyciśnięta odpowiednia ilość masy żeby "zakotwiło").
tuleja siatkowa do wypełnienia masą - wkładamy ją w otwór w ścianie i wpychamy pręt gwintowany, hak czy cokolwiek na czym zamierzamy wieszać na ścianie (masa musi wypłynąć przez siatkę)
tuby z masą epoksydową z końcówkami mieszającymi - do użycia ze zwykłym wyciskaczem
Taki zastaw ja testowałem, odmian tego rozwiązanie jest więcej, np gotowe naboje do wkładania w otwory.
3. Do lżejszych zawieszek w pustakach, można rozważyć kotwy typu "parasolka". Też powinno zadziałać.
Poniżej film który przybliża nieco temat.
W takiej sytuacji można rozważyć następujące rozwiązania:
1. Specjalne kołki rozporowe do pustaków (np. fishera,) nieco droższe, których zasada działania polega na tym że końcówka kołka jest nie rozcięta i w trakcie kręcenia śruby "ciągnie się" i zapiera w pustej przestrzeni - proste, praktyczne do raczej lżejszych zawieszek, trzeba uważać tylko żeby nie przesadzić z wielkością otworu. Kołek nie może się kręcić.
2. Jeżeli wieszamy coś bardzo ciężkiego (szafka, wc, etc) polecam tzw kotwy chemiczne. Ja zrobiłem następująco - do wywierconego otworu włożyłem specjalną siatkową tulelkę wypełnioną wcześniej specjalną masą epoksydową.
tuleja siatkowa do wypełnienia masą - wkładamy ją w otwór w ścianie i wpychamy pręt gwintowany, hak czy cokolwiek na czym zamierzamy wieszać na ścianie (masa musi wypłynąć przez siatkę)
tuby z masą epoksydową z końcówkami mieszającymi - do użycia ze zwykłym wyciskaczem
Taki zastaw ja testowałem, odmian tego rozwiązanie jest więcej, np gotowe naboje do wkładania w otwory.3. Do lżejszych zawieszek w pustakach, można rozważyć kotwy typu "parasolka". Też powinno zadziałać.
Poniżej film który przybliża nieco temat.
30 października 2010
Techniczne zapożyczenia z niemieckiego
Nie da się nie zauważyć, że wiele technicznych określeń, nazw narzędzi pożyczyliśmy z niemieckiego. Prawdę mówiąc nie wiem dlaczego - pewnie nie chodzi o same nazwy - prawdopodobnie często od Niemców uczyliśmy się rzemiosł razem z nazwami narzędzi. Funkcjonują one do dziś, starsi ludzie piłują laubzegą czy bukwelem, przecinają meslem. Wprawdzie w różnych regionach mogą się różnić wymową lub nawet znaczeniem, istotne jest że najpowszechniejsze są nazwy "poniemieckie". Ciekawa jest geneza popularnego określenia "wihajster" - to jest z niemieckiego "wie heisst er - jak on się nazywa?) ktoś kiedyś nie wiedział jak nazwać przedmiot i pozostało. Poza tym warto wiedzieć co to jest:
waserwaga - tak czasem mówią na zwykłą poziomicę
bormaszyna - (Bohrmaschine) - po prostu maszyna do wiercenia - wiertarka
mesel, majzel - (Meißel) - zwykły przecinak
śrubstak, śrubsztak, śrubsztag, szraubsztok (Schraubstock) - to jest imadło znane też jako ścisk śrubowy
klobzega - czasem tak nazywają piłę ramową, brzmi po niemiecku
glancpapier - słyszałem takie określenie dla papieru ściernego
ferszlus, (nm. Verschluss) - są regiony w Polsce gdzie tak mówią na zamek, zamknięcie
holajza - jak ktoś tak mówi to może mieć na myśli dłuto
kajla, (nm. Keil) - tak z kolei mówi się czasem na klin
lochbajtel, (nm. Lochbeitel) - to oznacza dłuto gniazdowe, (wpuszczane)
trychter, (nm. Trichter m) - jest to lejek
cyrkiel, (z nm. Zirkel) - cyrkiel jest jak najbardziej z niemieckiego
bukwel, (Buckel) - garb, wypukłość; wyr. bukwel nawiązuje do przypominającego garb kształtu uchwytu do piłki do metalu
laubzega, (Laubsäge) - cienka piłka służąca do wyrzynania otworów i wykrojów w drewnie; wyrzynarka; włośnica
sztamajza, (Stemmeisen) - to słowo oznacza w niemieckim łom lub dłuto, w Polsce są tacy co tak nazywają śrubokręt - nie mam pewności
holcśruby, (Holzschraube) - chodzi o wkrety do drewna
krajzega - wiadomo co...
mutra i kontramutra (muterka) - nie wiem dlaczego ale tak mówią na nakrętkę i śrubę
winkiel (Winkel) - kąt róg, a narzędzie to kąt prosty, kątownik
szwajser - (Schweißer) spawarka, szwajsowanie - spawanie
rolwaga - tak mówią na ciężki wóz, przyczepę
szlaufwaga, szlauchwaga - poziomica z przezroczytego weżyka
rynajza - to w sumie oficjalna nazwa uchwytu do korytka rynny
hamrowanie - tak na Śląsku mówią na walenie młotkiem, kucie(zwykle stali)
cybant - to nic innego jak pręt z nagwintowanymi końcami wygięty na kształt litery U
Jeżeli o czymś zapomniałem - poproszę o informację na e-mail :-)
A na koniec ciekawostka, taki żart literacki Juliana Tuwima powiązany tematycznie - "Ślusarz"
waserwaga - tak czasem mówią na zwykłą poziomicę
bormaszyna - (Bohrmaschine) - po prostu maszyna do wiercenia - wiertarka
mesel, majzel - (Meißel) - zwykły przecinak
śrubstak, śrubsztak, śrubsztag, szraubsztok (Schraubstock) - to jest imadło znane też jako ścisk śrubowy
klobzega - czasem tak nazywają piłę ramową, brzmi po niemiecku
glancpapier - słyszałem takie określenie dla papieru ściernego
ferszlus, (nm. Verschluss) - są regiony w Polsce gdzie tak mówią na zamek, zamknięcie
holajza - jak ktoś tak mówi to może mieć na myśli dłuto
kajla, (nm. Keil) - tak z kolei mówi się czasem na klin
lochbajtel, (nm. Lochbeitel) - to oznacza dłuto gniazdowe, (wpuszczane)
trychter, (nm. Trichter m) - jest to lejek
cyrkiel, (z nm. Zirkel) - cyrkiel jest jak najbardziej z niemieckiego
bukwel, (Buckel) - garb, wypukłość; wyr. bukwel nawiązuje do przypominającego garb kształtu uchwytu do piłki do metalu
laubzega, (Laubsäge) - cienka piłka służąca do wyrzynania otworów i wykrojów w drewnie; wyrzynarka; włośnica
sztamajza, (Stemmeisen) - to słowo oznacza w niemieckim łom lub dłuto, w Polsce są tacy co tak nazywają śrubokręt - nie mam pewności
holcśruby, (Holzschraube) - chodzi o wkrety do drewna
krajzega - wiadomo co...
mutra i kontramutra (muterka) - nie wiem dlaczego ale tak mówią na nakrętkę i śrubę
winkiel (Winkel) - kąt róg, a narzędzie to kąt prosty, kątownik
szwajser - (Schweißer) spawarka, szwajsowanie - spawanie
rolwaga - tak mówią na ciężki wóz, przyczepę
szlaufwaga, szlauchwaga - poziomica z przezroczytego weżyka
rynajza - to w sumie oficjalna nazwa uchwytu do korytka rynny
hamrowanie - tak na Śląsku mówią na walenie młotkiem, kucie(zwykle stali)
cybant - to nic innego jak pręt z nagwintowanymi końcami wygięty na kształt litery U
Jeżeli o czymś zapomniałem - poproszę o informację na e-mail :-)
A na koniec ciekawostka, taki żart literacki Juliana Tuwima powiązany tematycznie - "Ślusarz"
Etykiety:
bormaszyna,
bukwel,
holajza,
klobzega,
krajzega,
laubzega,
lochbajtel,
majzel,
mesel,
mutra,
rolwaga,
szlauchwaga,
szlaufwaga,
sztamajza,
szwajser,
śrubstak,
trychter,
waserwaga
28 października 2010
Dwie książki
Postanowiłem dziś przedstawić dwie książki, które w pewien sposób mogą wzbogacić wiedzę pasjonatów majsterkowania. Wprawdzie poruszają dwa z pozoru przeciwstawne zagadnienia, tzn renowację i postarzanie ale techniki i materiały, które są w nich zaprezentowane mogą wnieść coś nowego, zainspirować ludzi zainteresowanych "tworzeniem"...
Autorzy tych książek pochodzą z innej rzeczywistości niż nasza ale to nam nie będzie przeszkadzało. Jedyna uwaga którą mam to fakt że preparaty, które polecają nie zawsze są u nas dostępne - ale spokojnie bez problemy znajdziemy zamienniki. Najlepiej krótko i konkretnie tematykę tych publikacji przedstawią wstępy które zamieszczam poniżej.
Niejednokrotnie dobrej jakości stary mebel jest lepszy od tego, który pochodzi z seryjnej produkcji. Twoje stare komody, stoły, fotele i krzesła, przykryte warstwą kurzu i zniszczone upływem czasu, mogą odzyskać swój dawny blask, nawet jeśli nie jesteś profesjonalnym restauratorem. Dzięki tej książce dowiesz się, jak krok po kroku odnowić m.in. drewnianą ramę lustra, krzesło, stolik do kawy, stylową komodę, sekretarzyk. Nauczysz się oczyszczania drewna, wymieniania uszkodzonych części, szpachlowania, szlifowania, woskowania i malowania. W poradniku opisano podstawowe narzędzia pracy używane m.in. do mierzenia, cięcia, wygładzania i wiercenia drewna. Doradzono, jakich używać wosków, szpachlówek, klejów i barwników. Wszystkie etapy pracy zostały szczegółowo opisane i zilustrowane kolorowymi zdjęciami. Dzięki prostym zabiegom możesz sprawić, by odnowione przez ciebie meble stały się wyjątkową pamiątką i niebanalną dekoracją wnętrza.
Tytuł: Renowacja przedmiotów z drewna
Autor: Vicenc Gibert, Joseph López
Wydawca: Wydawnictwo RM
Co zrobić, by plastikową osłonkę na doniczkę zmienić w staroświecką donicę z żelaza? Jakich materiałów użyć, by stiukowemu popiersiu nadać efekt starego kamienia? Czy nowoczesny kandelabr z żelaza może wyglądać tak, jakby był pokryty patyną? Drewnianą półkę możesz pomalować tak, by dodać jej lat. Stół z metalu nabierze niepowtarzalnego uroku, jeśli pokryjesz go woskiem z bitumem. Bombki na choinkę, krzesło z drewna, gipsowe figurki - dzięki wskazówkom zawartym w tej książce dowiesz się, jak zwykłe przedmioty zamienić w niebanalne dekoracje, nadając im czar minionych epok. Nauczysz się, jak stosować odpowiednie materiały, by otrzymać m.in. efekt zardzewiałego żelaza, brązu, starego kamienia, zwapnionej terakoty. Wszystkie etapy pracy szczegółowo opisano i zilustrowano, tak by każdy mógł spróbować swoich sił w tej sztuce dekoratorskiej.
Tytuł: Dekoracyjne postarzanie mebli, ozdób, bibelotów
Autor: Victoria López Santacruz
Wydawca: Wydawnictwo RM
Autorzy tych książek pochodzą z innej rzeczywistości niż nasza ale to nam nie będzie przeszkadzało. Jedyna uwaga którą mam to fakt że preparaty, które polecają nie zawsze są u nas dostępne - ale spokojnie bez problemy znajdziemy zamienniki. Najlepiej krótko i konkretnie tematykę tych publikacji przedstawią wstępy które zamieszczam poniżej.
Niejednokrotnie dobrej jakości stary mebel jest lepszy od tego, który pochodzi z seryjnej produkcji. Twoje stare komody, stoły, fotele i krzesła, przykryte warstwą kurzu i zniszczone upływem czasu, mogą odzyskać swój dawny blask, nawet jeśli nie jesteś profesjonalnym restauratorem. Dzięki tej książce dowiesz się, jak krok po kroku odnowić m.in. drewnianą ramę lustra, krzesło, stolik do kawy, stylową komodę, sekretarzyk. Nauczysz się oczyszczania drewna, wymieniania uszkodzonych części, szpachlowania, szlifowania, woskowania i malowania. W poradniku opisano podstawowe narzędzia pracy używane m.in. do mierzenia, cięcia, wygładzania i wiercenia drewna. Doradzono, jakich używać wosków, szpachlówek, klejów i barwników. Wszystkie etapy pracy zostały szczegółowo opisane i zilustrowane kolorowymi zdjęciami. Dzięki prostym zabiegom możesz sprawić, by odnowione przez ciebie meble stały się wyjątkową pamiątką i niebanalną dekoracją wnętrza.
Tytuł: Renowacja przedmiotów z drewna
Autor: Vicenc Gibert, Joseph López
Wydawca: Wydawnictwo RM
Co zrobić, by plastikową osłonkę na doniczkę zmienić w staroświecką donicę z żelaza? Jakich materiałów użyć, by stiukowemu popiersiu nadać efekt starego kamienia? Czy nowoczesny kandelabr z żelaza może wyglądać tak, jakby był pokryty patyną? Drewnianą półkę możesz pomalować tak, by dodać jej lat. Stół z metalu nabierze niepowtarzalnego uroku, jeśli pokryjesz go woskiem z bitumem. Bombki na choinkę, krzesło z drewna, gipsowe figurki - dzięki wskazówkom zawartym w tej książce dowiesz się, jak zwykłe przedmioty zamienić w niebanalne dekoracje, nadając im czar minionych epok. Nauczysz się, jak stosować odpowiednie materiały, by otrzymać m.in. efekt zardzewiałego żelaza, brązu, starego kamienia, zwapnionej terakoty. Wszystkie etapy pracy szczegółowo opisano i zilustrowano, tak by każdy mógł spróbować swoich sił w tej sztuce dekoratorskiej.Tytuł: Dekoracyjne postarzanie mebli, ozdób, bibelotów
Autor: Victoria López Santacruz
Wydawca: Wydawnictwo RM
12 października 2010
Decoupage - hobby tylko dla pań?
Często ostatnio słyszy się słowo decoupage i nie wszyscy wiedzą co ono tak naprawdę oznacza. Generalnie jakieś robótki dla kobiet, wycinanki, wyklejanki na dzbankach, podrabianie staroci, czy jakoś tak. Faktycznie po części się zgadza - jest to takie majsterkowanie dla pań, zdecydowałem się napisać dwa słowa co nie oznacza że zmieniam kurs tematyczny ;-). Po prostu uznałem, że jest to ciekawe.Decoupage jest to technika zdobnicza, polegająca na przyklejaniu wyciętych bądź wyrwanych elementów serwetek, papieru do pakowania, prezentów, tapet, naklejek, foli. Cała sztuka w tym aby dobrać odpowiednie tło i całość polakierować wieloma warstwami lakieru, żeby nie było widać że coś zostało naklejone. Ostatnio najbardziej popularne są serwetki, bo są cienkie i nie ma potrzeby wielokrotnego lakierowania zdobionego przedmiotu.
Decoupage oprócz farb, wykorzystuje specjalne preparaty do postarzania, tworzenia efektów spękania, postarzania. Ludzie mający zmysł plastyczny potrafią tworzyć naprawdę piękne przedmioty. To tak w skrócie - wiele jest stron www, forów, książek, sklepów gdzie można zaopatrzyć się w przybory.
Natomiast historycznie decoupage wg Wikipedii:
(..) "Zaczęło się w Chinach, a w XVII wieku dzięki kontaktom z Dalekim Wschodem, decoupage przywędrowało najpierw do Włoch, a w XVIII w. do innych krajów Europy. Weneccy stolarze używali decoupage tworząc tańszą alternatywę do modnych wówczas chińskich lakierowanych mebli. Sztukę tą nazywano lacca contrafatta. Wkrótce zaczęto odchodzić od naśladowania dalekowschodniego wzornictwa na rzecz kopii dzieł ówczesnych malarzy. Decoupage zyskało przydomek "sztuki biedaków". Wkrótce decoupage stało się jednym z typowych kobiecych hobby, niezwykle popularnym m.in. na dworze Ludwika XV. Ozdabiano nie tylko meble, ale coraz częściej także mniejsze przedmioty np. pudełka i przybory toaletowe. Używano do tego już nie tylko kopii ale i wyciętych elementów oryginalnych obrazów. Niektórych twórców techniką decoupage zaczęto powoli uznawać za artystów. Później przy pomocy decoupage tworzyli także Pablo Picasso i Henri Matisse."
Dla mnie osobiście styl, który najczęściej prezentowany jest jako wynik stosowania decoupage jest, jakby to krótko powiedzieć.... trochę mdły. Ale sama technika jest bardzo ciekawa - wcale nie oznacza to że trzeba się trzymać konwencji i naklejać różowo - błękitne kwiatki na doniczki lub postarzać tacę do herbaty. Tak czy siak decoupage może być sztuką, czyli "... odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać" (wg. Władysława Tatarkiewicza, Wstęp do historii sztuki).
Kilka stron na ten temat, które warto odwiedzić:
http://pasjadecoupage.pl/
http://www.decoupage.com.pl/
Decoupage krok po kroku
Etykiety:
decoupage,
decoupage sztuka dekorowania,
hobby
5 października 2010
Chemiczne barwienie metalu
Wydaje się to proste - żeby metal miał ładny kolor i nie korodował trzeba go pomalować farbą.
W tym artykule chciałbym wyjaśnić kilka pojęć, za którymi kryją się techniki zdobienia i konserwacji ale nie polegające na malowaniu. Żeby nie komplikować tematu - na przykładzie żelaza i stali.
Oczywiście temat jest szeroko podejmowany na różnych forach tematycznych, wiele wypowiadających się osób często myli pojęcia i niestety wprowadza zamęt. Wyjaśniając poniższe techniki starałem się je usystematyzować na podstawie książki Metaloplastyka, M. Knoblocha wydanej przez Biuro Wydawnictw KDW W-wa 1971.
1. Oksydowanie. Często słyszy się że metal jest oksydowany na czarno. Tradycyjna technika polega na powleczeniu czystego żelaza lub stali równą i cienką warstwą pokostu (lub oleju lnianego) i podgrzaniu, w celu zwęglenia i opalenia. Zabieg ten należy powtórzyć kilkakrotnie. Formą oksydacji jest tez zanurzanie rozgrzanych do czerwoności przedmiotów np. kutych i zanurzenie ich w oleju. Jeżeli ktoś ma warunki żeby bezpiecznie poeksperymentować - dlaczego nie spróbować?
W tym momencie pojęcie "oksydowanie" zmienia znaczenie - ludzie tak nazywają liczne metody które w jakikolwiek sposób czernią metal.
2. Dalej jest chemiczne czernienie żelaza i stali. Są generalnie 2 metody.
- Pierwsza polega na wytworzeniu cienkiej warstwy tlenków chroniącej przed niekontrolowanym rdzewieniem. Tu zaczyna się chemia, ponieważ technika polega na kąpieli w chemicznych roztworach.
Taką metodą jest bronirowanie (brunirowanie) mające nieco historyczne korzenie. Słowo pochodzi z włoskiego (brązowienie). Technika wynaleziona we Włoszech (XVI w.), stosowana do zdobienia zbroi polegająca na wywoływaniu sztucznej rdzy na metalu przez działanie lekkimi kwasami, następnie na zaprawianiu olejem i polerowaniu całej powierzchni. W procesie brunirowania otrzymuje się przdmioty pokryte brązową jak również czarną trwałą powłoką.
- Druga metoda to wytworzenie cienkiej warstwy fosforanu żelaza, często z domieszką innych metali - czyli chemia. Takim znanym produktem zabezpieczanym ta metodą są np. wkręty do drewna, płyt karton gips, producenci nazywają je "fosfatowanymi".
Zainteresowanych jak to zrobić w praktyce odsyłam do bardziej fachowych publikacji. W technikach które powyżej wspomniałem jest wiele odmian kombinacji i możliwości. Jest również tzw. elektrochemiczne farbowanie, gdzie procesy chemiczne wspomagane są prądem.
3. Chciałbym też wspomnieć o tzw. szmelcowaniu. Tak niektórzy nazywają techniki zdobienia metalowych wyrobów za pomocą powłok (często w różnych kolorach), które mogą pokrywać cały obiekt albo jego fragmenty. Technika wykonania tych powłok to pokrycie zdobionego przedmiotu substancją, papką składającą się ze sproszkowanych minerałów (np. węglan sodu, węglan magnezu, kwarcu, kredy etc.). Po wysuszeniu wypalano to w piecu i uzyskiwano różne powłoki, szkliwa. Czyli emaliowanie :-)
4. Galwanizacja - raczej dobrze znana technika. Są to elektrolityczne metody wytwarzania powłok na różnych materiałach. Najczęściej przez galwanizację, rozumiemy praktyczne wykonywanie trwale przylegających cienkich powłok metalicznych poprzez osadzanie jednego metalu na innym (np. miedziowanie, niklowanie, chromowanie). Książki można o tym pisać i studia kończyć :-)
No i praktyczny aspekt tego co przedstawiłem powyżej. Jeżeli ktoś ma ochotę, to przy zachowaniu zasad BHP, może pobawić się czernienie wyrobów z żelaza. Można samodzielnie tworzyć mieszanki chemikaliów ale chyba prościej kupić gotowe - widziałem takie roztwory na Allegro. Można spróbować metody z wypalaniem oleju - jak ktoś ma takie możliwości. Galwanizacja w domowych warunkach jest również możliwa, są książki (np. S. Sękowski, Galwanotechnika domowa) i szczegółowe przepisy w internecie co potrzeba i jak się za to zabrać. Efekty mogą być ciekawe.
W tym artykule chciałbym wyjaśnić kilka pojęć, za którymi kryją się techniki zdobienia i konserwacji ale nie polegające na malowaniu. Żeby nie komplikować tematu - na przykładzie żelaza i stali.
Oczywiście temat jest szeroko podejmowany na różnych forach tematycznych, wiele wypowiadających się osób często myli pojęcia i niestety wprowadza zamęt. Wyjaśniając poniższe techniki starałem się je usystematyzować na podstawie książki Metaloplastyka, M. Knoblocha wydanej przez Biuro Wydawnictw KDW W-wa 1971.
1. Oksydowanie. Często słyszy się że metal jest oksydowany na czarno. Tradycyjna technika polega na powleczeniu czystego żelaza lub stali równą i cienką warstwą pokostu (lub oleju lnianego) i podgrzaniu, w celu zwęglenia i opalenia. Zabieg ten należy powtórzyć kilkakrotnie. Formą oksydacji jest tez zanurzanie rozgrzanych do czerwoności przedmiotów np. kutych i zanurzenie ich w oleju. Jeżeli ktoś ma warunki żeby bezpiecznie poeksperymentować - dlaczego nie spróbować?
W tym momencie pojęcie "oksydowanie" zmienia znaczenie - ludzie tak nazywają liczne metody które w jakikolwiek sposób czernią metal.
2. Dalej jest chemiczne czernienie żelaza i stali. Są generalnie 2 metody.
- Pierwsza polega na wytworzeniu cienkiej warstwy tlenków chroniącej przed niekontrolowanym rdzewieniem. Tu zaczyna się chemia, ponieważ technika polega na kąpieli w chemicznych roztworach.
Taką metodą jest bronirowanie (brunirowanie) mające nieco historyczne korzenie. Słowo pochodzi z włoskiego (brązowienie). Technika wynaleziona we Włoszech (XVI w.), stosowana do zdobienia zbroi polegająca na wywoływaniu sztucznej rdzy na metalu przez działanie lekkimi kwasami, następnie na zaprawianiu olejem i polerowaniu całej powierzchni. W procesie brunirowania otrzymuje się przdmioty pokryte brązową jak również czarną trwałą powłoką.
- Druga metoda to wytworzenie cienkiej warstwy fosforanu żelaza, często z domieszką innych metali - czyli chemia. Takim znanym produktem zabezpieczanym ta metodą są np. wkręty do drewna, płyt karton gips, producenci nazywają je "fosfatowanymi".
Zainteresowanych jak to zrobić w praktyce odsyłam do bardziej fachowych publikacji. W technikach które powyżej wspomniałem jest wiele odmian kombinacji i możliwości. Jest również tzw. elektrochemiczne farbowanie, gdzie procesy chemiczne wspomagane są prądem.
3. Chciałbym też wspomnieć o tzw. szmelcowaniu. Tak niektórzy nazywają techniki zdobienia metalowych wyrobów za pomocą powłok (często w różnych kolorach), które mogą pokrywać cały obiekt albo jego fragmenty. Technika wykonania tych powłok to pokrycie zdobionego przedmiotu substancją, papką składającą się ze sproszkowanych minerałów (np. węglan sodu, węglan magnezu, kwarcu, kredy etc.). Po wysuszeniu wypalano to w piecu i uzyskiwano różne powłoki, szkliwa. Czyli emaliowanie :-)
4. Galwanizacja - raczej dobrze znana technika. Są to elektrolityczne metody wytwarzania powłok na różnych materiałach. Najczęściej przez galwanizację, rozumiemy praktyczne wykonywanie trwale przylegających cienkich powłok metalicznych poprzez osadzanie jednego metalu na innym (np. miedziowanie, niklowanie, chromowanie). Książki można o tym pisać i studia kończyć :-)
No i praktyczny aspekt tego co przedstawiłem powyżej. Jeżeli ktoś ma ochotę, to przy zachowaniu zasad BHP, może pobawić się czernienie wyrobów z żelaza. Można samodzielnie tworzyć mieszanki chemikaliów ale chyba prościej kupić gotowe - widziałem takie roztwory na Allegro. Można spróbować metody z wypalaniem oleju - jak ktoś ma takie możliwości. Galwanizacja w domowych warunkach jest również możliwa, są książki (np. S. Sękowski, Galwanotechnika domowa) i szczegółowe przepisy w internecie co potrzeba i jak się za to zabrać. Efekty mogą być ciekawe.
23 września 2010
Do czego służy pilarka ukosowa
Przydatność pilarki ukosowej doceni każdy kto chociaż raz zmuszony był precyzyjnie przyciąć deskę. Dobrym przykładem będzie wykonanie ramki do obrazka. Trzeba przyciąć precyzyjnie 4 listewki z każdej strony pod kątem 45°. Oczywiście dużym ułatwieniem będzie tu skrzynka uciosowa ale z racji luzu piły prowadzonej w szczelinie prawdopodobnie i tak okaże się że cięcie nie było na tyle precyzyjne jak byśmy sobie tego życzyli i trzeba ręcznych poprawek - kłopotliwa sprawa. Podobno kiedyś na tym polegał egzamin na stolarza - czeladnik dostawał zadanie: zrobić równą ramkę do obrazu.
W celu ułatwienia tej pracy tzn cięcia precyzyjnego drewna (nie tylko pod kątem 45° ale dowolnym) skonstruowano pilarkę ukosową. Znaną też pod nazwą ukośnicy lub kapówki - najprościej opisać ją jako elektryczną pilarkę ręczną osadzoną na statywie. Dobra piła ukosowa nie jest tania - kosztuje powyżej 1000 pln, ale do małego warsztatu, hobbystycznych zastosowań spokojnie znajdzie się dużo tańszą. Oczywiście zakup ma sens jeżeli będziemy z niej w miarę często korzystać. Ukosówka jest dobrym wygodnym rozwiązaniem kiedy dużo tniemy "w poprzek". Pilarka ukosowa w porównaniu ze stołową zajmuje niewiele miejsca, a jej główną zaletą jest precyzja. Znalazłem na youtube dwa filmy, które nieco na wyrost pokazują przykładowe możliwości tych urządzeń - wypasione modele tną praktycznie wszystko i na wiele sposobów :-).
Jak widać pilarki ukosowe w wersjach topowych mogą naprawdę wiele. Tak jak pisałem na początku -
jeżeli zależy nam na precyzji obróbki drewna - może to być dobre rozwiązanie. I niekoniecznie musimy szukać urządzeń o możliwościach takich jak na pokazanych filmach.
W celu ułatwienia tej pracy tzn cięcia precyzyjnego drewna (nie tylko pod kątem 45° ale dowolnym) skonstruowano pilarkę ukosową. Znaną też pod nazwą ukośnicy lub kapówki - najprościej opisać ją jako elektryczną pilarkę ręczną osadzoną na statywie. Dobra piła ukosowa nie jest tania - kosztuje powyżej 1000 pln, ale do małego warsztatu, hobbystycznych zastosowań spokojnie znajdzie się dużo tańszą. Oczywiście zakup ma sens jeżeli będziemy z niej w miarę często korzystać. Ukosówka jest dobrym wygodnym rozwiązaniem kiedy dużo tniemy "w poprzek". Pilarka ukosowa w porównaniu ze stołową zajmuje niewiele miejsca, a jej główną zaletą jest precyzja. Znalazłem na youtube dwa filmy, które nieco na wyrost pokazują przykładowe możliwości tych urządzeń - wypasione modele tną praktycznie wszystko i na wiele sposobów :-).
Jak widać pilarki ukosowe w wersjach topowych mogą naprawdę wiele. Tak jak pisałem na początku -
jeżeli zależy nam na precyzji obróbki drewna - może to być dobre rozwiązanie. I niekoniecznie musimy szukać urządzeń o możliwościach takich jak na pokazanych filmach.
Etykiety:
do czego służy,
kapówka,
pilarka ukosowa,
piła ukosowa,
ukośnica
22 września 2010
Czym i jak wygładzać drewno
Temat z pozoru banalny ale zdecydowałem się go poruszyć - z jednej strony dla uporządkowania, a może podpowiem coś nowego.
1. Na początku jest struganie:
- strugiem ręcznym (więcej informacji tutaj)
- strugiem ręcznym elektrycznym
- heblarką lub grubościówką
2.W międzyczasie można podziałać tarnikiem/ pilnikiem - który nie do końca służy do dokładnego wygładzania ale przygotowuje, kształtuje, dopracowuje powierzchnię do dalszego szlifowania. Na rynku dostępne sa. tzw. surformy czyli specjalnie oprawione pilniki do drewna z rączkami, uchwytami.
3. Dalej mogą być papiery ścierne o różnej gradacji.
— papier o grubym uziarnieniu (nr 30-60) do pierwszego oszlifowania powierzchni niestruganych, do usuwania starych powłok malarskich,
— papier o średnim uziarnieniu (80-100) do wstępnego szlifowania gładkich powierzchni, oraz do szlifowania dobrze zachowanych powłok malarskich,
— papier o drobnym uziarnieniu (120-180) jest używany do dokładnego szlifowania powierzchni, jak również do szlifowania pierwszych warstw powłok malarskich;
— papier o bardzo drobnym uziarnieniu (220-320) stosuje się do dokładnego szlifowania powierzchni lakierowanych, wykańczania powierzchni na mat oraz szlifowania powłok pokrywających drewno lub metal;
— są jeszcze drobniejsze papiery do polerowania i niekoniecznie drewna.
Najwygodniej przy ręcznym szlifowaniu papier nałożyć na klocek szlifierski.
Na bazie papierów ściernych funkcjonują urządzenia mechaniczne:
- szlifierka taśmowa,
- szlifierka oscylacyjna,
- szlifierka "delta",
- przystawki na wiertarkę etc.
4. Koniecznie trzeba wspomnieć o cyklinie zwanej też gładzicą. Narzędzie to, służy do wygładzania powierzchni drewna twardego i oklein. Do drewna miękkiego stosować go nie można. Gładzica to prostokątna płytka stalowa o cienkim ostrzu, którego krawędź tnącą stanowi cienka i ostra płetwina. Za pomocą gładzicy zestruguje się z powierzchni drewna bardzo cienkie warstewki.
5. Zawodowcy do dużych powierzchni lub produkcji masowej używać będą specjalistycznych urządzeń typu cykliniarka, szlifierka szczotkowa etc - nie rozpisuję się bo to temat dla profesjonalistów.
Kilka porad dotyczących szlifowania drewna.
Jeżeli zależy nam na bardzo dokładnym wypolerowaniu drewna liściastego przed późniejszym bejcowaniem i lakierowaniem trzeba zastosować metodę na mokro. Czyli w końcowej fazie wygładzania kilka razy powtarzamy cykl: zwilżamy gładką powierzchnię wodą, suszymy i szlifujemy.
Stara metoda przy gładzeniu twardego drewna, używana przy np wytwarzaniu trzonków do narzędzi, polega na użyciu kawałków stłuczonego szkła okiennego (uwaga - łatwo się skaleczyć!) Metoda działa - sam testowałem na drewnie akacjowym kiedy wykańczałem trzonek do siekiery.
Generalna zasada przy szlifowaniu, gładzeniu - narzędzie prowadzimy wzdłuż włókien.
Z nowinek technicznych. Ostatnio czytałem o tzw. gumie szlifierskiej (np. Silkorund). Są to kostki zawierające ziarna ścierne, równomiernie rozmieszczone w strukturze specjalnej spienionej gumy. Wg producenta to elastyczny i trwały materiał ścierny. Jedna kostka zastępuje w zależności od zastosowania od 15 do 30 arkuszy papieru ściernego - czyli jest wydajna.
Guma szlifierska ma zastosowanie stosowana w wielu technologiach obróbki metali i drewna, pracowniach artystycznych i hobbystycznych oraz przy remontach domowych.
Używając gumy szlifierskiej do materiałów łatwo ścieralnych trzeba czyścić co jakiś czas powierzchnię kostki np. za pomocą szczotki drucianej.
Generalnie warto poczytać informacje od producenta o zastosowaniu jaki rodzaj do jakiego materiału. Kostki mają gradację porównywalną z ziarnistością papierów ściernych - po tym orientujemy się co i do czego.
1. Na początku jest struganie:
- strugiem ręcznym (więcej informacji tutaj)
- strugiem ręcznym elektrycznym
- heblarką lub grubościówką
2.W międzyczasie można podziałać tarnikiem/ pilnikiem - który nie do końca służy do dokładnego wygładzania ale przygotowuje, kształtuje, dopracowuje powierzchnię do dalszego szlifowania. Na rynku dostępne sa. tzw. surformy czyli specjalnie oprawione pilniki do drewna z rączkami, uchwytami.
3. Dalej mogą być papiery ścierne o różnej gradacji.
— papier o grubym uziarnieniu (nr 30-60) do pierwszego oszlifowania powierzchni niestruganych, do usuwania starych powłok malarskich,
— papier o średnim uziarnieniu (80-100) do wstępnego szlifowania gładkich powierzchni, oraz do szlifowania dobrze zachowanych powłok malarskich,
— papier o drobnym uziarnieniu (120-180) jest używany do dokładnego szlifowania powierzchni, jak również do szlifowania pierwszych warstw powłok malarskich;
— papier o bardzo drobnym uziarnieniu (220-320) stosuje się do dokładnego szlifowania powierzchni lakierowanych, wykańczania powierzchni na mat oraz szlifowania powłok pokrywających drewno lub metal;
— są jeszcze drobniejsze papiery do polerowania i niekoniecznie drewna.
Najwygodniej przy ręcznym szlifowaniu papier nałożyć na klocek szlifierski.
Na bazie papierów ściernych funkcjonują urządzenia mechaniczne:
- szlifierka taśmowa,
- szlifierka oscylacyjna,
- szlifierka "delta",
- przystawki na wiertarkę etc.
4. Koniecznie trzeba wspomnieć o cyklinie zwanej też gładzicą. Narzędzie to, służy do wygładzania powierzchni drewna twardego i oklein. Do drewna miękkiego stosować go nie można. Gładzica to prostokątna płytka stalowa o cienkim ostrzu, którego krawędź tnącą stanowi cienka i ostra płetwina. Za pomocą gładzicy zestruguje się z powierzchni drewna bardzo cienkie warstewki.
5. Zawodowcy do dużych powierzchni lub produkcji masowej używać będą specjalistycznych urządzeń typu cykliniarka, szlifierka szczotkowa etc - nie rozpisuję się bo to temat dla profesjonalistów.
Kilka porad dotyczących szlifowania drewna.
Jeżeli zależy nam na bardzo dokładnym wypolerowaniu drewna liściastego przed późniejszym bejcowaniem i lakierowaniem trzeba zastosować metodę na mokro. Czyli w końcowej fazie wygładzania kilka razy powtarzamy cykl: zwilżamy gładką powierzchnię wodą, suszymy i szlifujemy.
Stara metoda przy gładzeniu twardego drewna, używana przy np wytwarzaniu trzonków do narzędzi, polega na użyciu kawałków stłuczonego szkła okiennego (uwaga - łatwo się skaleczyć!) Metoda działa - sam testowałem na drewnie akacjowym kiedy wykańczałem trzonek do siekiery.
Generalna zasada przy szlifowaniu, gładzeniu - narzędzie prowadzimy wzdłuż włókien.
Z nowinek technicznych. Ostatnio czytałem o tzw. gumie szlifierskiej (np. Silkorund). Są to kostki zawierające ziarna ścierne, równomiernie rozmieszczone w strukturze specjalnej spienionej gumy. Wg producenta to elastyczny i trwały materiał ścierny. Jedna kostka zastępuje w zależności od zastosowania od 15 do 30 arkuszy papieru ściernego - czyli jest wydajna.
Guma szlifierska ma zastosowanie stosowana w wielu technologiach obróbki metali i drewna, pracowniach artystycznych i hobbystycznych oraz przy remontach domowych.
Używając gumy szlifierskiej do materiałów łatwo ścieralnych trzeba czyścić co jakiś czas powierzchnię kostki np. za pomocą szczotki drucianej.
Generalnie warto poczytać informacje od producenta o zastosowaniu jaki rodzaj do jakiego materiału. Kostki mają gradację porównywalną z ziarnistością papierów ściernych - po tym orientujemy się co i do czego.
19 września 2010
Pomysł na dobry, solidny trzonek
Narzędzie, które widać na zdjęciu nie będzie głównym "bohaterem" tego artykułu. Jest to tzw. roncola, którą kupiłem sobie na pamiątkę w czasie wakacji w Toskanii. Roncola to skrzyżowanie, tasaka, sierpu i maczety używana we Włoszech do wycinki, karczowania zarośli, rąbania niezbyt grubych gałęzi - sprawdza się - potwierdzam.
Chciałbym nawiązać do innej kwestii, konkretnie do tworzyw których używa się do wyrobu rękojeści narzędzi ręcznych. Można je tworzyć z różnych materiałów - tradycyjne, surowce to:
- drewno - najpopularniejsze, chętnie używane do dziś,
- kość, a zwłaszcza rogi zwierząt - materiał zdecydowanie ekskluzywny,
- skóra.
Prezentowana roncola ma rękojeść z grubych krążków skóry wołowej, nabitych na trzpień trzonka i mocno sprasowanych - po prostu dolna część narzędzia jest "rozklepana" i mocno trzyma całość.
Po tym jak jakiś czas popracowałem mocno roncolą przy rąbaniu gałęzi, o takim trzonku ze skóry mogę powiedzieć kilka dobrych rzeczy:
- jest wygodny, przyjemny w dotyku,
- nie ślizga się w spoconej dłoni,
- doskonale amortyzuje uderzenia, odbicia,
- jest wytrzymały - drewniany trzonek, uderzony może pęknąć - w przypadku rękojeści ze skóry nie ma takiej możliwości.
Oczywiście skórę trzeba konserwować i lepiej nie wystawiać jej na bezpośrednie działanie wody - wiadoma rzecz. Poza tym jeżeli ktoś zajmuje się ręcznym, hobbystycznym tworzeniem narzędzi z rękojeściami, które dodatkowo będzie się używać do ciężkiej pracy - gorąco polecam takie rozwiązanie.
Więcej o materiałach używanych do wyrobu rękojeści na stronie militaria.pl
Chciałbym nawiązać do innej kwestii, konkretnie do tworzyw których używa się do wyrobu rękojeści narzędzi ręcznych. Można je tworzyć z różnych materiałów - tradycyjne, surowce to:
- drewno - najpopularniejsze, chętnie używane do dziś,
- kość, a zwłaszcza rogi zwierząt - materiał zdecydowanie ekskluzywny,
- skóra.
Prezentowana roncola ma rękojeść z grubych krążków skóry wołowej, nabitych na trzpień trzonka i mocno sprasowanych - po prostu dolna część narzędzia jest "rozklepana" i mocno trzyma całość.
Po tym jak jakiś czas popracowałem mocno roncolą przy rąbaniu gałęzi, o takim trzonku ze skóry mogę powiedzieć kilka dobrych rzeczy:
- jest wygodny, przyjemny w dotyku,
- nie ślizga się w spoconej dłoni,
- doskonale amortyzuje uderzenia, odbicia,
- jest wytrzymały - drewniany trzonek, uderzony może pęknąć - w przypadku rękojeści ze skóry nie ma takiej możliwości.
Oczywiście skórę trzeba konserwować i lepiej nie wystawiać jej na bezpośrednie działanie wody - wiadoma rzecz. Poza tym jeżeli ktoś zajmuje się ręcznym, hobbystycznym tworzeniem narzędzi z rękojeściami, które dodatkowo będzie się używać do ciężkiej pracy - gorąco polecam takie rozwiązanie.
Więcej o materiałach używanych do wyrobu rękojeści na stronie militaria.pl
28 lipca 2010
Jaki nóż do warsztatu
Nie da się majsterkować bez noża. Zawsze jest jakiś moment kiedy trzeba go mieć pod ręką - chociażby naostrzyć ołowek stolarski, czy coś przeciąć. Teraz pytanie - jaki powinien być. Nie ma noża uniwersalnego, jest to narzędzie produkowane chyba w największej ilości wersji specjalistycznych. Kiedyś zastanawiałem się nad tym jakie cechy powinien mieć dobry nóż. Wiadomo dobra stal, wygodna rękojeść, solidne mocowanie w rękojeści, pytanie czy ma być składany. Efektownie wyglądają noże z długim, ciekawie ukształtowanym ostrzem (a la Rambo) ząbkami, schowkiem na przybory survivalowe czy inne wynalazki.
Ale wróćmy do tematu - jaki powinien być praktyczny, w miarę uniwersalny nóż do domowego warsztatu. Kupiłem kiedyś tanio chińską podróbkę bagnetu do kałasznikowa i dłuższy czas go używałem - solidny, naostrzony nadawał się do cięcia twardych materiałów typu papa czy otwierania puszek z farbą. Poza tym porażka - niewygodny, grube ostrze, struganie, nacinanie drewna - ciężko było.
Kiedy oglądałem kiedyś w internecie noże do codziennego użytku, myśliwskie, takie najbardziej praktyczne zwróciłem uwagę na popularne w Polsce finki. Mało kto wie że fiński oryginał nazywa się puukko jest trochę nietypowy, prosty daleko mu wyglądem do bajernych kos o wymyślnych kształtach.
Ma grubą rączkę, często ostrze od niej krótsze tak jak na zdjęciu, nosi się go w pochwie, nie jest składany. Rodzime finki są ładniejsze - pytanie czy praktyczniejsze.
Jest na polskim rynku powszechnie dostępna współczesna wersja puukko - uniwersalny nóż Fiskarsa. Nie jest ładny, gruba rączka, krótkie ostrze - za to niesamowicie wygodny i praktyczny z dobrej stali, poza tym niedrogi.
Moim zdaniem tak może wyglądać dobry warsztatowy, uniwersalny nóż do wszystkiego, no może prawie wszystkiego...
Dla zainteresowanych tematem noży, broni białej - jest niezła strona www.knives.pl - kopalnia informacji na ten temat.
Ale wróćmy do tematu - jaki powinien być praktyczny, w miarę uniwersalny nóż do domowego warsztatu. Kupiłem kiedyś tanio chińską podróbkę bagnetu do kałasznikowa i dłuższy czas go używałem - solidny, naostrzony nadawał się do cięcia twardych materiałów typu papa czy otwierania puszek z farbą. Poza tym porażka - niewygodny, grube ostrze, struganie, nacinanie drewna - ciężko było.
Kiedy oglądałem kiedyś w internecie noże do codziennego użytku, myśliwskie, takie najbardziej praktyczne zwróciłem uwagę na popularne w Polsce finki. Mało kto wie że fiński oryginał nazywa się puukko jest trochę nietypowy, prosty daleko mu wyglądem do bajernych kos o wymyślnych kształtach.
Ma grubą rączkę, często ostrze od niej krótsze tak jak na zdjęciu, nosi się go w pochwie, nie jest składany. Rodzime finki są ładniejsze - pytanie czy praktyczniejsze.
Jest na polskim rynku powszechnie dostępna współczesna wersja puukko - uniwersalny nóż Fiskarsa. Nie jest ładny, gruba rączka, krótkie ostrze - za to niesamowicie wygodny i praktyczny z dobrej stali, poza tym niedrogi.
Moim zdaniem tak może wyglądać dobry warsztatowy, uniwersalny nóż do wszystkiego, no może prawie wszystkiego...
Dla zainteresowanych tematem noży, broni białej - jest niezła strona www.knives.pl - kopalnia informacji na ten temat.
Etykiety:
finka,
fiskars,
nóż do warsztatu,
puukko
6 czerwca 2010
Szwedzka czewień, czerwień Falunu - jedna z najstarszych farb świata?
Dzięki niej budownictwo drewniane w Szwecji ma swój charakterystyczny, przyjemny dla oka kolor. Poza tym mimo surowego klimatu, drewniane budynki przez wiele lat trwają w doskonałej kondycji.
Jakieś 350 lat temu w kopalni miedzi w Falun w środkowej Szwecji odkryto obok rud również inny surowiec- naturalny środek do zewnętrznego malowania drewna. Specjalny skład tej ziemi z wysoką zawartością kwasu krzemowego, użyty do produkcji farby sprawia, że drewno – nawet w surowym skandynawskim klimacie, jest dobrze chronione.
Farba, zwana dziś Falu Rodfarg (Falu Rod) przez lata udowodniła swoją jakość, a raczej skuteczność. Ma konsystencję mazi i czasem zwana jest farbą szlamową. Co ciekawe zmienia odcień w zależności od pogody - przy suchej jest jaskrawo czerwona, w dni mokre ciemnieje - w Szwecji mówi się, że ta farba "żyje". Jest trwała - 5 lat na ścianach dla strony zawietrznej, oraz 10 lat dla strony nie narażonej na bezpośrednie działanie czynników atmosferycznych. Falu Rodfarg nie łuszczy się (ważne - od razu pomyślałem o farbach olejnych po kilku latach płatami łuszczących się z desek) - czyli renowacja polega na położeniu kolejnej warstwy.
W swoim składzie szwedzka farba zawiera 66% wody, 18% pigment (żelazo, kwas krzemowy, aluminium, wapno, magnez oraz śladowe ilości siarki, cynki i ołowiu), 8% oleju lnianego, 5% mąkę pszennę i mąką żytnią, 2% melanteryt.
Najlepsze efekty uzyskuje się stosując Czerwień Falunu na zewnątrz, na surowym drewnie. Co ciekawe - drewno heblowane należy poddać procesowi wietrzenia aby otworzyły się pory drewna. Stare powłoki farby należy po prostu pokryć kolejną warstwą farby. Jeżeli drewno było malowane wcześniej - farbami olejnymi, pokostem, lakierami - należy to całkowicie usunąć.
Surowe drewno pokrywa się dwukrotnie farbą. Pierwsza warstwa powinna być rozcieńczona wodą (+20%). Po kilku godzinach powłoka jest sucha i następnego dnia nakłada się kolejną. W Szwecji robi się inaczej - pierwsza nierozcieńczona warstwa i kolejna dopiero po roku.
Ponieważ farba nie jest całkowicie odporna na tarcie, nie może być używana do malowania zabawek, podłóg, drzwi i okien - za to do ścian, szczególnie na zewnątrz - jest naprawdę dobra. Szwedzka czerwień jest dokupienia w Polsce - nie mylić ze stosowaną czasem przez producentów nazwą odcienia - farba taka oprócz koloru nie ma nic wspólnego z oryginalnym szwedzkim produktem.
Etykiety:
czerwień Falunu,
Falu Rod,
FALU RÖDFÄRG,
szwedzka czewień,
szwedzka farba
2 czerwca 2010
Jak ocieplać budynki - filmy
Mam nadzieję, że filmy znalezione na Youtube, które zamieszczam poniżej przybliżą temat ocieplania budynków. Wprawdzie traktują temat "wybiórczo" ponieważ zostały przygotowane przez firmę Rockwool i bazują na ich materiałach - mam nadzieję, że osobom zainteresowanym przybliżą nieco temat.
1. Film prezentujący krok po kroku jak ocieplić poddasze.
2. Film instruuje jak ocieplić budynek z zewnątrz.
1. Film prezentujący krok po kroku jak ocieplić poddasze.
2. Film instruuje jak ocieplić budynek z zewnątrz.
28 maja 2010
Ławka, stół, stołek - kilka prostych projektów
Przeglądając galerię Google Sketchup znalazłem kilka prostych projektów mebli ogrodowych do samodzielnego wykonania. Są to na tyle proste konstrukcje, że wystarczy kilka desek jedno, dwucalowych (dobra sosna lub inne w miarę twarde drewno) wkręty do drewna, ewentualnie śruby do skręcenia.
Polecam następujące podejście: najwygodniej będzie ściągnąć pliki projektów i obejrzeć dokładnie programem Sketchup i wymierzyć. Przekonamy się czy projekt nam odpowiada, jeżeli ktoś zna program może go dostosować do własnych potrzeb, skrócić, wydłużyć "pomalować".
Już kilka razy polecałem Google Sketchup z racji prostoty użytkowania i tego, że jest darmowy. Żeby przejrzeć i zmierzyć projekt ze wszystkich stron (no oczywiście można go jeszcze zmodyfikować :-) ), wystarczą trzy przyciski:
obracanie

przesuwanie
miarka.
Dla zainteresowanych: samouczek video .
Przybliżamy i oddalamy trzecim przyciskiem myszy, rolką. Przy mierzeniu - uwaga: wiele projektów (zagranicznych) zapisanych jest w skali calowej - trzeba wtedy przestawić jednostki na metryczne - wg poniższego rysunku:
Projekty poniżej:
Stołek
pobierz projekt
Przy montażu warto użyć również kleju do drewna. Jeżeli wykorzystamy grubsze deski konstrukcja zyska bardzo - minimalna grubość 1,5 cala, lepiej 2. Taki stołek.
Dosyć efektowny komplet i wbrew pozorom bardzo prosty do wykonania. Jeżeli użyjemy desek 1,5 calowych lub grubszych efekt będzie bardzo dobry. Konstrukcję nośną warto skręcić śrubami - całość zyska na solidności.
Zestaw popularny w Polsce. Widziałem takie wykonane z cienkich desek calówek ale przyznam, że wtedy chodziło chyba o niską cenę w markecie - było to nieco tandetne.
Życzę udanych konstrukcji. Projekty są ogólnodostępne w sieci, osoby które je wykorzystają robią to na własne ryzyko, tym bardziej, że wiele osób je zmodyfikuje...
Polecam następujące podejście: najwygodniej będzie ściągnąć pliki projektów i obejrzeć dokładnie programem Sketchup i wymierzyć. Przekonamy się czy projekt nam odpowiada, jeżeli ktoś zna program może go dostosować do własnych potrzeb, skrócić, wydłużyć "pomalować".
Już kilka razy polecałem Google Sketchup z racji prostoty użytkowania i tego, że jest darmowy. Żeby przejrzeć i zmierzyć projekt ze wszystkich stron (no oczywiście można go jeszcze zmodyfikować :-) ), wystarczą trzy przyciski:
obracanie

przesuwanie
miarka.
Dla zainteresowanych: samouczek video .
Przybliżamy i oddalamy trzecim przyciskiem myszy, rolką. Przy mierzeniu - uwaga: wiele projektów (zagranicznych) zapisanych jest w skali calowej - trzeba wtedy przestawić jednostki na metryczne - wg poniższego rysunku:
Projekty poniżej:
Stołek
pobierz projekt
Przy montażu warto użyć również kleju do drewna. Jeżeli wykorzystamy grubsze deski konstrukcja zyska bardzo - minimalna grubość 1,5 cala, lepiej 2. Taki stołek.
Ławka prosta
Projekt źródłowy jest nieco toporny - warto go zmodyfikować. Na nogi i elementy nośne trzeba dać deski dwucalowe. Polecam ze względu na prostotę, poza tym na bazie tego projektu łatwo jest zrobić krzesła.
Projekt źródłowy jest nieco toporny - warto go zmodyfikować. Na nogi i elementy nośne trzeba dać deski dwucalowe. Polecam ze względu na prostotę, poza tym na bazie tego projektu łatwo jest zrobić krzesła.
Ławka II
Trochę bardziej skomplikowana ławka, nie obędzie się bez łącz stolarskich. Deski grubsze niż 1 cal :-) Polecam osobom bardziej doświadczonym w pracy z drewnem.
Trochę bardziej skomplikowana ławka, nie obędzie się bez łącz stolarskich. Deski grubsze niż 1 cal :-) Polecam osobom bardziej doświadczonym w pracy z drewnem.
Stół i ławy
Dosyć efektowny komplet i wbrew pozorom bardzo prosty do wykonania. Jeżeli użyjemy desek 1,5 calowych lub grubszych efekt będzie bardzo dobry. Konstrukcję nośną warto skręcić śrubami - całość zyska na solidności.
Stolik "piknik"
Zestaw popularny w Polsce. Widziałem takie wykonane z cienkich desek calówek ale przyznam, że wtedy chodziło chyba o niską cenę w markecie - było to nieco tandetne.
Życzę udanych konstrukcji. Projekty są ogólnodostępne w sieci, osoby które je wykorzystają robią to na własne ryzyko, tym bardziej, że wiele osób je zmodyfikuje...
26 maja 2010
Co to jest złoty podział
O złotym podziale pierwszy raz usłyszałem przy okazji porad jak fotografować, komponować kadr, żeby zdjęcia były ciekawe, poprawne, miłe w odbiorze. Kiedy zacząłem się tym mocniej interesować okazało się, że temat jest bardziej złożony, ciekawy - powiedziałbym nawet intrygujący!
Od początku. Być może niektórzy zastanawiają się jak to jest, że słynne budowle, dzieła sztuki, podobają nam się. Są - harmonijne, estetyczne, generalnie kiedy się je ogląda przychodzi jedna myśl, odczucie - to jest ładne.
Tu rodzi się pytanie - czy jest jakaś zasada, reguła której trzymają się artyści i architekci, pomagająca w stworzeniu doskonałego celu? Okazuje się że jest.
Mało tego. Kiedy oglądamy "obiekty przyrodnicze" typu kwiaty, drzewa, liście z reguły zawsze mamy odczucie - to jest ładne. I znowu pytanie o regułę?

Tą zagadkę badali już starożytni. Pierwszy o złotym podziale odcinka pisał bodajże Euklides. Rozwijano temat i odkryto liczbę φ (czyt. fi) wyznaczającą właśnie idealną proporcję.Na bazie tej proporcji skonstruowano idealny trójkąt, prostokąt, spiralę, kąt. Odkryć tych używano już w starożytności, używając tuch kształtów przy projektowaniu Wielkiej Piramidy, Akropolu, potem katedr gotyckich i pałaców w różnych epokach. To właśnie złożyło się na ostateczny efekt, piękno wspominanych budowli.
Badając złoty podział odkryto go w tzw "ciągu Fibonacciego" (1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21 etc.) gdzie każda kolejna liczba jest sumą dwóch poprzednich, okazało się że proporcje te znaleźć można w świecie roślin (liść paproci, kwiat słonecznika, muszla ślimaka).

Poniżej instrukcja (z Wikipedii) i kilka rysunków jak najprościej wyznaczyć złoty podział. Kolejne kroki:
1. Trzeba zbudować kwadrat o dowolnie wybranym boku a.
2. Znaleźć środek jednego z boków kwadratu (na rysunku jest to środek dolnego boku).
3. Wziąć odcinek łączący środek boku z końcem boku przeciwległego (na rysunku – odcinek c) i odłożyć go ze środka boku na prostej, w której zawiera się ten bok (czynność na rysunku zaznaczona łukiem okręgu).
4. Część odłożonego odcinka, wystająca poza bok kwadratu, wyznacza szukaną długość b.
Długości początkowego odcinka a i znalezionego b pozostają w złotym stosunku, a/b=φ, wyznaczają więc złoty podział skonstruowanego mimochodem odcinka a+b.
(obrazek z Wikipedii do powyższej instrukcji)
Przykłady i zastosowanie złotego podziału. Polega to na kompozycji kluczowych elementów wizualnych wg określonej "złotymi regułami" siatki.
Zdaję sobie sprawę, że temat jest bardzo złożony, poza tym nie czuję się na siłach, żeby w jednym artykule wystarczająco przybliżyć istotę "boskiej proporcji". Jeżeli kogoś to interesuje bardziej w kontekście praktycznego wykorzystania polecam internet lub książki - mi ostatnio wpadł w ręce "Sekretny kod" Priyi Hemenway, w przystępny sposób wyjaśniający ten temat.
Linki:
Matematyczne podejście do złotego podziału
Kalkulator złotego podziału
Złoty podział w fotografii - poradnik
Jeszcze fajny filmik, który na swój sposób przybliża temat złotego podziału, zapraszam....
Od początku. Być może niektórzy zastanawiają się jak to jest, że słynne budowle, dzieła sztuki, podobają nam się. Są - harmonijne, estetyczne, generalnie kiedy się je ogląda przychodzi jedna myśl, odczucie - to jest ładne.
Tu rodzi się pytanie - czy jest jakaś zasada, reguła której trzymają się artyści i architekci, pomagająca w stworzeniu doskonałego celu? Okazuje się że jest.
Mało tego. Kiedy oglądamy "obiekty przyrodnicze" typu kwiaty, drzewa, liście z reguły zawsze mamy odczucie - to jest ładne. I znowu pytanie o regułę?

Tą zagadkę badali już starożytni. Pierwszy o złotym podziale odcinka pisał bodajże Euklides. Rozwijano temat i odkryto liczbę φ (czyt. fi) wyznaczającą właśnie idealną proporcję.Na bazie tej proporcji skonstruowano idealny trójkąt, prostokąt, spiralę, kąt. Odkryć tych używano już w starożytności, używając tuch kształtów przy projektowaniu Wielkiej Piramidy, Akropolu, potem katedr gotyckich i pałaców w różnych epokach. To właśnie złożyło się na ostateczny efekt, piękno wspominanych budowli.
Badając złoty podział odkryto go w tzw "ciągu Fibonacciego" (1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21 etc.) gdzie każda kolejna liczba jest sumą dwóch poprzednich, okazało się że proporcje te znaleźć można w świecie roślin (liść paproci, kwiat słonecznika, muszla ślimaka).

Poniżej instrukcja (z Wikipedii) i kilka rysunków jak najprościej wyznaczyć złoty podział. Kolejne kroki:
1. Trzeba zbudować kwadrat o dowolnie wybranym boku a.
2. Znaleźć środek jednego z boków kwadratu (na rysunku jest to środek dolnego boku).
3. Wziąć odcinek łączący środek boku z końcem boku przeciwległego (na rysunku – odcinek c) i odłożyć go ze środka boku na prostej, w której zawiera się ten bok (czynność na rysunku zaznaczona łukiem okręgu).
4. Część odłożonego odcinka, wystająca poza bok kwadratu, wyznacza szukaną długość b.
Długości początkowego odcinka a i znalezionego b pozostają w złotym stosunku, a/b=φ, wyznaczają więc złoty podział skonstruowanego mimochodem odcinka a+b.
(obrazek z Wikipedii do powyższej instrukcji)
Przykłady i zastosowanie złotego podziału. Polega to na kompozycji kluczowych elementów wizualnych wg określonej "złotymi regułami" siatki.
Zdaję sobie sprawę, że temat jest bardzo złożony, poza tym nie czuję się na siłach, żeby w jednym artykule wystarczająco przybliżyć istotę "boskiej proporcji". Jeżeli kogoś to interesuje bardziej w kontekście praktycznego wykorzystania polecam internet lub książki - mi ostatnio wpadł w ręce "Sekretny kod" Priyi Hemenway, w przystępny sposób wyjaśniający ten temat.
Linki:
Matematyczne podejście do złotego podziału
Kalkulator złotego podziału
Złoty podział w fotografii - poradnik
Jeszcze fajny filmik, który na swój sposób przybliża temat złotego podziału, zapraszam....
Etykiety:
boski podział,
ciąg Fibonacciego,
divina proportio,
sectio aurea,
złoty podział
21 marca 2010
O konserwacji drewna - jeszcze raz
Wiosna idzie, a właściwie przyszła wczoraj i zbliża się czas odnawiania nadgryzionych przez zimę, czas, wodę, etc. konstrukcji drewnianych. Temat był i będzie poruszany na tej stronie jeszcze nie raz. Szukając czegoś do konserwacji drewna, malowania, zabezpieczenia przed grzybami i robalami mamy tysiące propozycji w sklepach i internecie - lepszych, gorszych, ekologicznych, toksycznych - trudno to ogarnąć. Szukając odpowiedzi na postawiony w tytule wpisu temat znalazłem stronę człowieka, który dzieli się swoimi doświadczeniami w chyba najtrudniejszym przypadku, kiedy w grę wchodzi konieczność zabezpieczania drewna ciągle narażonego na działanie wody - konkretnie łodzi. Myślę, że warto to przeczytać szczególnie pod kątem praktycznego zastosowania tradycyjnych środków (olej lniany, dziegieć) tym bardziej, że autor opisuje własne doświadczenia, korzystając z wiedzy Skandynawów - ludu pływającego od lat na drewnianych łodziach po Bałtyku. :-) .
Adres strony:
http://www.sychut.com/dockan/konserwacja.html
Adres strony:
http://www.sychut.com/dockan/konserwacja.html
6 grudnia 2009
Ciekawy pomysł - opaska magnetyczna do podtrzymywania drobnych przedmiotów
Przyznam szczerze, że już ten patent gdzieś widziałem, pojawia się znowu na rynku, sam pomysł jest zdecydowanie wart przybliżenia. Poniżej informacja z materiałów prasowych.
Firma Stanley, (..) wprowadza do sprzedaży nowy produkt dla majsterkowiczów. Opaska magnetyczna na nadgarstek utrzymuje drobne metalowe przedmioty, takie jak śruby, gwoździe lub niewielkie wiertła, dzięki czemu znajdują się one zawsze „pod ręką”. Dodatkowo rzep, którym obszyta jest opaska, służy do przytrzymywania przedmiotów wykonanych z innych materiałów, np.: plastikowych markerów, długopisów lub kołków rozporowych.
Opaska magnetyczna Stanley sprawdzi się szczególnie podczas prac prowadzonych na wysokości lub drabinie, gdy nie ma możliwości ustawienia w pobliżu organizera z narzędziami. Ponadto będzie ona bardzo przydatna w sytuacji, gdy przykręcanym lub odrysowywanym elementem nie wolno poruszyć i trzeba go cały czas przytrzymywać jedną ręką. Opaska magnetyczna Stanley zapinana jest na rzep, dzięki czemu jej długość można łatwo regulować, dostosowując do obwodu nadgarstka. Miękkie podbicie opaski zapewnia komfort pracy.
Opaska magnetyczna Stanley
Sugerowana cena detaliczna: 54 PLN
Produkt jest dostępny w sklepach narzędziowych i marketach budowlanych.
Firma Stanley, (..) wprowadza do sprzedaży nowy produkt dla majsterkowiczów. Opaska magnetyczna na nadgarstek utrzymuje drobne metalowe przedmioty, takie jak śruby, gwoździe lub niewielkie wiertła, dzięki czemu znajdują się one zawsze „pod ręką”. Dodatkowo rzep, którym obszyta jest opaska, służy do przytrzymywania przedmiotów wykonanych z innych materiałów, np.: plastikowych markerów, długopisów lub kołków rozporowych.
Opaska magnetyczna Stanley sprawdzi się szczególnie podczas prac prowadzonych na wysokości lub drabinie, gdy nie ma możliwości ustawienia w pobliżu organizera z narzędziami. Ponadto będzie ona bardzo przydatna w sytuacji, gdy przykręcanym lub odrysowywanym elementem nie wolno poruszyć i trzeba go cały czas przytrzymywać jedną ręką. Opaska magnetyczna Stanley zapinana jest na rzep, dzięki czemu jej długość można łatwo regulować, dostosowując do obwodu nadgarstka. Miękkie podbicie opaski zapewnia komfort pracy.
Opaska magnetyczna Stanley
Sugerowana cena detaliczna: 54 PLN
Produkt jest dostępny w sklepach narzędziowych i marketach budowlanych.
Etykiety:
opaska magnetyczna
2 grudnia 2009
Tradycyjne narzędzia ciesielskie
Ciesielstwo to bardzo stary zawód, synem cieśli był człowiek, który chyba wywarł największy wpływ na ludzkość i historię. Chciałbym napisać kilka słów o narzędziach ciesielskich - zawód ma rację bytu do dziś, mało tego jest bardzo ceniony i poszukiwany. Oczywiście nie będę wymieniać wszystkich narzędzi jakie mogą się przydać cieśli, jest ich być naprawdę wiele, skupię się na kilku charakterystycznych - najbardziej tradycyjnych. Zacząć należy od siekiery - jej różne odmiany to podstawa w pracy cieśli.
Mało kto wie co to jest ciosło. Jest to rodzaj siekiery z ostrzem wykutym poprzecznie, (w zwykłej siekierze
ostrze biegnie wzdłuż osi trzonka, w ciośle - w poprzek. Pewne powierzchnie łatwiej w ten sposób kształtować, ciosła różnią się kształtem ostrza (proste, półokragłe) wielkością (jednoręczne, dwuręczne).
Z siekierą też nie jest tak prosto. Ponieważ obrabia się powierzchnie z dwóch stron, typowa siekiera ciesielska może mieć ostrze ukształtowane z lewej lub prawej strony. Trudno to opisać, łatwiej pokazać na zdjęciu.
Topór. Zasadnicza różnica między siekierą to szerokość ostrza - topory są zdecydowanie szersze. Tu tez mamy szereg odmian, lewe, prawe, ciężkie, lekkie.
Dłuto. Bardzo przydatne przy wykonywaniu łączeń ciesielskich muszą być bardzo solidne. Zastosowanie mają te z szerokim ostrzem jak i wąskie do dłutowaniu czopów.
Ośnik. Ostrze z dwoma uchwytami, służące do korowania lub obróbki kłód drewna. Też mamy tu wiele odmian - proste, półokrągłe z trzonkami wzdłuż ostrza lub w poprzek.
Sznurek traserski. Piszę o tym dlatego ponieważ przypomniała mi się dawna metoda trasowania. Kiedy nie było proszku traserskiego w specjalnym urzadzeniu, brało się szczapę drewna lekko opalało, zwęglało powierzchnię i nacierało gruby sznurek. I można go było odbijać na desce lub balu - też wychodziły idealnie proste linie cięcia.
Na tym w zasadzie można kończyć pisząc o charakterystycznych narzędziach ciesielskich. Świdry typu "korba" strugi, piły, kątowniki, są w tym fachu bardzo przydatne - ale są bardziej uniwersalne.
ostrze biegnie wzdłuż osi trzonka, w ciośle - w poprzek. Pewne powierzchnie łatwiej w ten sposób kształtować, ciosła różnią się kształtem ostrza (proste, półokragłe) wielkością (jednoręczne, dwuręczne).
Z siekierą też nie jest tak prosto. Ponieważ obrabia się powierzchnie z dwóch stron, typowa siekiera ciesielska może mieć ostrze ukształtowane z lewej lub prawej strony. Trudno to opisać, łatwiej pokazać na zdjęciu.
Topór. Zasadnicza różnica między siekierą to szerokość ostrza - topory są zdecydowanie szersze. Tu tez mamy szereg odmian, lewe, prawe, ciężkie, lekkie.
Dłuto. Bardzo przydatne przy wykonywaniu łączeń ciesielskich muszą być bardzo solidne. Zastosowanie mają te z szerokim ostrzem jak i wąskie do dłutowaniu czopów.
Ośnik. Ostrze z dwoma uchwytami, służące do korowania lub obróbki kłód drewna. Też mamy tu wiele odmian - proste, półokrągłe z trzonkami wzdłuż ostrza lub w poprzek.
Sznurek traserski. Piszę o tym dlatego ponieważ przypomniała mi się dawna metoda trasowania. Kiedy nie było proszku traserskiego w specjalnym urzadzeniu, brało się szczapę drewna lekko opalało, zwęglało powierzchnię i nacierało gruby sznurek. I można go było odbijać na desce lub balu - też wychodziły idealnie proste linie cięcia.
Na tym w zasadzie można kończyć pisząc o charakterystycznych narzędziach ciesielskich. Świdry typu "korba" strugi, piły, kątowniki, są w tym fachu bardzo przydatne - ale są bardziej uniwersalne.
25 listopada 2009
Skróty HDF, MDF, OSB, - co znaczą
Nie jestem pasjonatem tworzyw drewnopochodnych, wolę 1000 razy prawdziwe drewno, nie można jednak nie doceniać znaczenia tych materiałów, bo większość mebli, produktów (pseudo)drewnianych naokoło nas właśnie z tego wyprodukowano. Warto wiedzieć co znaczą najczęściej pojawiające się skróty:
HDF (Hight Density Fibreboard) - płyta pilśniowa wyprodukowana z włókien drzewnych, o wilgotności mniejszej niż 20% oraz kleju (żywice aminowe) połączonych pod wpływem ciśnienia i temperatury. Wynaleziona i opatentowana w 1924 r. przez Williama Masona, który założył firmę Masonite. W latach 70-tych w laboratoriach Masonite opracowano metodę produkcji tłoczonych płyt drzwiowych, bardzo dziś popularnych. Płyty HDF często powleka się laminatami, papierami żywicznymi i okleinami naturalnymi.
Zastosowanie: jako tylne ścianki mebli, dna szuflad, wykładziny ścienne, meble, stolarkę budowlaną, panele ścienne i podłogowe.
MDF (Medium Density Fibreboard) - produkt drewnopochodny, powstały w wyniku sprasowania włókien drzewnych z dodatkiem organicznych związków łączących i utwardzających w warunkach wysokiego ciśnienia i temperatury.
Jest dobrym substytutem dla naturalnego drewna, nie zawiera żadnych strukturalnych niedoskonałości typu sęki, złe ułożenie włókien, wiele rdzeni, pęknięcia czy też przeżywiczenia. Jest materiałem o jednorodnej gęstości i składzie surowcowym. Nadaje się do wszechstronnej obróbki: cięcie, wiercenie, frezowanie przy zachowaniu stabilności wymiaru. Ze względu na wysokie walory powierzchni płyta MDF nadaje się do lakierowania, pokrywania sztucznymi i naturalnymi okleinami.
Zastosowanie: do produkcji mebli, paneli ściennych, paneli podłogowych, kasetonów, listew ozdobnych, wykończeniowych, meblowych i do produkcji stolarki budowlanej.
TO WŁAŚCIWIE JAKA JEST RÓŻNICA POMIĘDZY MDF A HDF? Zasadnicza różnica dotyczy gęstości a co za tym idzie wytrzymałości - jak nazwy wskazują HDF-y powinne być używane do produkcji elementów, które muszą być bardziej wytrzymałe. Gdzieś słyszałem o tworzywach oznaczonych symbolem LDF - Low Density Fibreboard - najmniej sprasowane i co za tym idzie do małych obciążeń.
OSB (Oriented Strand Board) - prasowana płyta drewnopochodna o grubości od 6 do 25 mm z długich wiórów drzewnych. Wióry są płaskie o grubości 0.5-0.7 mm i długości do 140 mm są układane trójwarstwowo, przy czym pasma wiórów w warstwach zewnętrznych ukierunkowane są równolegle, a wióry w warstwie wewnętrznej są układane prostopadle do osi głównej płyty. Prasowane pod wysokim ciśnieniem i temperaturą, przy zastosowaniu spoiwa. OSB to popularny materiał konstrukcyjny i wykończeniowy, szczególnie w budownictwie domów o szkieletowej konstrukcji drewnianej i stalowej. Łatwy w obróbce i przetwarzaniu, o stabilnym kształcie, dobrej odporności na wpływy atmosferyczne i uderzenia, tłumiący dźwięki, trudno zapalny.
Jest kilka rodzajów płyt OSB:
OSB 1; OSB 2 - płyty ogólnego stosowania wewnątrz w warunkach suchych,
OSB 3 - do stosowania w środowisku o umiarkowanej wilgotności na zewnątrz i wewnątrz,
OSB 4 - do konstrukcji pracujących w warunkach podwyższonych obciążeń mechanicznych i wyższej wilgotności wewnątrz i na zewnątrz
OSB HOH - płyta OSB 3 obustronnie pokryta płytą HDF stosowana w budownictwie, meblarstwie i transporcie.
Zastosowanie: poszycia połaci dachowych, ścian zewnętrznych i wewnętrznych, elementy konstrukcyjne pokrycia dachowe pod dachówki bitumiczne, szalunki, skrzynie, regały, stojaki, blaty stołowe, wzmocnienia w meblach.
HDF (Hight Density Fibreboard) - płyta pilśniowa wyprodukowana z włókien drzewnych, o wilgotności mniejszej niż 20% oraz kleju (żywice aminowe) połączonych pod wpływem ciśnienia i temperatury. Wynaleziona i opatentowana w 1924 r. przez Williama Masona, który założył firmę Masonite. W latach 70-tych w laboratoriach Masonite opracowano metodę produkcji tłoczonych płyt drzwiowych, bardzo dziś popularnych. Płyty HDF często powleka się laminatami, papierami żywicznymi i okleinami naturalnymi.
Zastosowanie: jako tylne ścianki mebli, dna szuflad, wykładziny ścienne, meble, stolarkę budowlaną, panele ścienne i podłogowe.
MDF (Medium Density Fibreboard) - produkt drewnopochodny, powstały w wyniku sprasowania włókien drzewnych z dodatkiem organicznych związków łączących i utwardzających w warunkach wysokiego ciśnienia i temperatury.
Jest dobrym substytutem dla naturalnego drewna, nie zawiera żadnych strukturalnych niedoskonałości typu sęki, złe ułożenie włókien, wiele rdzeni, pęknięcia czy też przeżywiczenia. Jest materiałem o jednorodnej gęstości i składzie surowcowym. Nadaje się do wszechstronnej obróbki: cięcie, wiercenie, frezowanie przy zachowaniu stabilności wymiaru. Ze względu na wysokie walory powierzchni płyta MDF nadaje się do lakierowania, pokrywania sztucznymi i naturalnymi okleinami.
Zastosowanie: do produkcji mebli, paneli ściennych, paneli podłogowych, kasetonów, listew ozdobnych, wykończeniowych, meblowych i do produkcji stolarki budowlanej.
TO WŁAŚCIWIE JAKA JEST RÓŻNICA POMIĘDZY MDF A HDF? Zasadnicza różnica dotyczy gęstości a co za tym idzie wytrzymałości - jak nazwy wskazują HDF-y powinne być używane do produkcji elementów, które muszą być bardziej wytrzymałe. Gdzieś słyszałem o tworzywach oznaczonych symbolem LDF - Low Density Fibreboard - najmniej sprasowane i co za tym idzie do małych obciążeń.
OSB (Oriented Strand Board) - prasowana płyta drewnopochodna o grubości od 6 do 25 mm z długich wiórów drzewnych. Wióry są płaskie o grubości 0.5-0.7 mm i długości do 140 mm są układane trójwarstwowo, przy czym pasma wiórów w warstwach zewnętrznych ukierunkowane są równolegle, a wióry w warstwie wewnętrznej są układane prostopadle do osi głównej płyty. Prasowane pod wysokim ciśnieniem i temperaturą, przy zastosowaniu spoiwa. OSB to popularny materiał konstrukcyjny i wykończeniowy, szczególnie w budownictwie domów o szkieletowej konstrukcji drewnianej i stalowej. Łatwy w obróbce i przetwarzaniu, o stabilnym kształcie, dobrej odporności na wpływy atmosferyczne i uderzenia, tłumiący dźwięki, trudno zapalny.
Jest kilka rodzajów płyt OSB:
OSB 1; OSB 2 - płyty ogólnego stosowania wewnątrz w warunkach suchych,
OSB 3 - do stosowania w środowisku o umiarkowanej wilgotności na zewnątrz i wewnątrz,
OSB 4 - do konstrukcji pracujących w warunkach podwyższonych obciążeń mechanicznych i wyższej wilgotności wewnątrz i na zewnątrz
OSB HOH - płyta OSB 3 obustronnie pokryta płytą HDF stosowana w budownictwie, meblarstwie i transporcie.
Zastosowanie: poszycia połaci dachowych, ścian zewnętrznych i wewnętrznych, elementy konstrukcyjne pokrycia dachowe pod dachówki bitumiczne, szalunki, skrzynie, regały, stojaki, blaty stołowe, wzmocnienia w meblach.
Etykiety:
co znaczą skróty,
HDF,
LDF,
MDF,
OSB
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































